Czym jest dom zeroenergetyczny?

Coraz więcej osób decyduje się na budowę domów ekologicznych – a zatem takich, które są niemal samowystarczalne. Zmiany widać zresztą nie tylko w podejściu inwestujących w nieruchomości, ale także samym ustawodawstwie (wymóg spełniania określonych norm). W poszukiwaniu planu, który odpowie na nasze potrzeby, możemy spotkać się z określeniem domu zeroenergetycznego. Czym różni się od budynku pasywnego? I czy rzeczywiście, jak sugeruje nazwa, mamy do czynienia z obiektem, którego bilans energetyczny wynosi zero?

 

Samowystarczalny dom = ekologia

Budowa własnego domu to inwestycja, która wymaga sporego nakładu finansowego. Obecnie możemy korzystać jednak z rozwiązań, dzięki którym możliwe jest nie tyle częściowe, co nawet całkowite zwrócenie kosztów poniesionych na budowę. Mowa tu o budynkach pasywnych, nZEB oraz zeroenergetycznych. Nas interesuje ostatnie rozwiązanie - na ten moment najbardziej ekologiczne i opłacalne. Zanim jednak o nim sprawdźmy, czym charakteryzują się pozostałe rozwiązania.

Dom pasywny skonstruowany został w taki sposób, aby miał możliwość samodzielnego ogrzewania oraz chłodzenia. Wykorzystuje do tego gromadzoną przez siebie energię wynikającą z tego, że budynek spełnia wymogi szczelności. Zgodnie ze standardami, obiekt tego typu powinien wyróżniać się bardzo dobrymi parametrami termoizolacyjnymi oraz jak najskuteczniej minimalizować zużycie energii. Niskie zapotrzebowanie na ciepło to kolejny element wyróżniający budownictwo pasywne.

Domy nZEB to obiekty, w których zużycie energii potrzebnej na ogrzanie czy schłodzenie budynku powinno być jeszcze mniejsze niż w przypadku domów pasywnych. Co ważne, zgodnie z obowiązującymi obecnie normami, wszystkie obiekty wybudowane w 2021 roku muszą spełniać wymogi dotyczące niemal zerowego zużycia energii. Co to oznacza? Istotną kwestią jest nie tylko dobra termoizolacja, ale także sposób, w jaki energia zostanie wykorzystana.

 

Zerowy bilans energetyczny

Istnieje jeszcze trzecie, najbardziej interesujące nas rozwiązanie: dom zeroenergetyczny. W tym przypadku mamy do czynienia z obiektem o zerowym zużyciu energii. Oznacza to, że budynek nie generuje żadnych kosztów związanych z działaniem instalacji grzewczych czy elektrycznych. Nierzadko jest tak, że budynek produkuje więcej prądu bądź ciepła, niż jest w stanie wykorzystać. Z budownictwem tego typu można spotkać się powszechnie w Skandynawii, choć oczywiście realizację projektów tego typu obserwujemy także na rodzimym podwórku.

Na dostarczenie mieszkańcom tego, co najważniejsze - ciepła oraz światła - nie wykorzystuje się energii pochodzącej z zewnątrz. Budynek jest w pełni samowystarczalny za sprawą indywidualnie stworzonego w tym celu projektu. Tak naprawdę nie istnieje jedno uniwersalne rozwiązanie dla nieruchomości tego typu. Ostateczny wygląd i charakter zależą od wielu czynników, w tym takich, jak uwarunkowania geograficzne oraz ukształtowanie terenu. W ustaleniach muszą znaleźć się też informacje dotyczące kubatury, rodzaju użytych materiałów budowlanych czy wreszcie rodzaju instalacji doprowadzających prąd czy wodę.

 

Budynek zeroenergtyczny – jak to możliwe?

Rodzi się pytanie, jak sprawić, aby dom osiągnął zerowy bilans energetyczny? W przypadku budownictwa ekologicznego pojawia się konieczność zastosowania rozwiązań, dzięki którym możliwe jest pozyskiwanie prądu lub ciepła ze źródeł odnawialnych. Mowa tu o metodach, których popularność z roku na rok rośnie: panelach fotowoltaicznych, elektrowniach wiatrowych, pozyskiwaniu ciepła z wentylacji (rekuperacja) czy pompach ciepła. Najlepsze rezultaty uzyskuje się przez połączenie kilku różnych rozwiązań. Prócz tego niezwykle ważną kwestią jest możliwość magazynowania energii i korzystania z pozyskanych w ten sposób nadwyżek. Dom staje się dzięki temu samowystarczalny, a zatem niezależny od dostawców zewnętrznych. To wszystko czyni obiekt zeroenergetycznym.

Przy wymienionych korzyściach wynikających z budowy domu o zerowym zużyciu prądu czy ciepła należy mieć świadomość tego, że koszt takiej inwestycji zwraca się niemal w pełni, ale dopiero po jakimś czasie. Już na etapie projektowania obiektu należy wziąć pod uwagę wykorzystanie nowocześniejszych, a co za tym idzie, droższych materiałów budowlanych. Mimo to warto rozważyć wybór takiego rozwiązania i myśleć przyszłościowo: zarówno ze względu na oszczędności, jak i ekologię.

0
Feed

Zostaw komentarz